Bolączki społeczeństwa starzejącego się

  • Posted on: 5 December 2019
  • By: addmean
podobnie jak widoki się zmieniają o każdej porze roku, tak samo zmienia się nasze otoczenie, osoby, z którymi przebywamy, rzeczy, które posiadamy, wspomnienia powoli pokrywające się jasnymi kropkami… Nic jednak nie jest tak widoczne i trudne do zniesienia, jak pełzająca jesień życia. Jeszcze przed chwilniedawno byliśmy dzieciakami, cieszyliśmy się życiem, a dzisiaj jesień i w zależności od genów – raz lepiej, raz beznadziejnie. dzisiaj przybywa w naszym kraju ludzi w podeszłym wieku, a jednocześnie mamy deficyt urodzeń, a przecież nie zawsze tak było…
Ranking Lekarzy - opinie o lekarzach
Source: RankingLekarzy.pl
Tuż po drugiej wojnie światowej było całkiem inaczej. Po hekatombie wojny, milionach zabitych żołnierzy i cywilów, zaraz po przywróceniu pokoju ludzie poczęli brać się za odbudowywanie i za prokreację. Przyrost naturalny był gigantyczny, najbardziej znaczny zaś jego skok przypadł na lata 70. i 80., kiedy Polsce nie groziła już żadna pożoga wojenna (chociaż|choć późniejszy stan wojenny stał się taką złą wróżbą), a społeczeństwu żyło się korzystniej.

Przypadł Ci do gustu ten artykuł? Zatem gorąco zapraszamy do kolejnych naszych newsów, które będą o zbliżonej dziedzinie.

Lata 70. to czas Gierka, który za zachodnie pożyczki budował Polskę, tworzył nowe osiedla, otwierał przedszkola, rozpieszczał rodziny posyłając je na wczasy. Co prawda, dopiero później naród dowiedział się, skąd te pieniądze były i jak dużo jest do zapłaty, ale wtedy nikt o tym nie myślał. Żyło się momentem, było się młodym. Nawet dzisiaj jak zapytamy 60-latków o najcudowniejsze chwile w życiu to wspomną o latach epoki gierkowskiej…



W tamtym czasie, inaczej aniżeli obecnie, porodówki były zatłoczone, dzieci przychodziło na świat taka duża ilość, iż były wszędzie, zapełniały krajobraz, świadczyły o witalności odrodzonego po wojnie narodu. obecnie zamiast zapchanych porodówek mamy coraz mocniej oblegane oddziały geriatryczne (więcej). Geriatria, czyli dział lekarski troszczący się osobami starszymi dzisiaj ma swój czas. Mała skala urodzeń to nie jedynie skutek przemian, które zaszły. Lata 90. to okres kapitalizmu i pogoni za finansowym spełnieniem, zakończyła się polityka prorodzinna, a to praźródło tendencji – braku narodzin. obecnie obserwujemy efekty.

Tak to już jest, bez przemian nie ma istnienia, zmiana to jednakowoż samo życie. Miejmy nadzieję jednak, że będzie powstawać więcej oddziałów geriatrycznych, a nasze wielkie ośrodki miejskie, jak Warszawa, Kraków czy Katowice, budowane dla młodych i aktywnych zostaną, choć trochę przystosowane dla potrzeb ludzi w podeszłym wieku.