Muzyka to dzisiaj identyczny biznes jak pozostałe działalności?

  • Posted on: 23 May 2018
  • By: addmean
Każdy gatunek muzyki: rock, metal czy rap to gadżety muzyczne, które błyskawicznie się sprzedają. Nie jest do końca jasne, jaką część inkasuje artysta, a ile pieniędzy idzie do wytwórni. Ile wpływa z płyty, a jaka część przypada z koncertów, nie wiemy także dokładnie, jakie pieniądze z pamiątek wpływa do artystów, twórców, spadkobierców… Można się domyślać, iż nie są to drobniaki. Jednakże wszystko zależy od wykonawcy.
Koncert
Author: http://www.sxc.hu
Source: http://www.sxc.hu
Rockowe, metalowe czy rapowe torby (torba fana rap), podpisane i niepodpisane plakaty, czapki, przypinki, koszulki i bluzy, do gwiazd muzyki techno, jazzu, rocku, metalu czy rapu spływają kolejne wpływy, za następne sprzedane pamiątki, dzięki którym można się utożsamić z naszym ulubionym artystą. Na ile jednak zakupione gadżety (hurtownia za 4 zł) muzyczne są wartościowe? Czy jest to niezwykły biznes? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie nie jest łatwe, ponieważ prawda jak zwykle znajduje się na środku.




To jasne, że nie można podejrzewać naszych ukochanych artystów, że chcą zarobić na nas, ale (odnośnik do strony-kliknij nasz link) to też ludzie, więc pieniądze są im potrzebne. Gdyby było inaczej płyty by rozdawali za darmo, grali za darmo koncerty, produkowali gadżety (gadżety dla fanów muzyki) i rozdawali na prawo i lewo… Zresztą, artyści to jedno, bardziej w tej sytuacji szukają zysku menadżerowie i wytwórnie. To oni w znacznej części zarabiają na fanowskim oddaniu, na gadżetach na rockowych, metalowych, rapowych zegarach, kubkach i kurtkach.


Co w tym dziwnego, muzyka, jak inne dziedziny ludzkiej aktywności daje, ale i zabiera. Jeśli chcesz mieć musisz coś dać, konkretnie – pieniądze, mniej konkretnie – swoje uwielbienie, swoje oddanie, które w ostateczności przekłada się na większe zyski (kupno pamiątek, koncerty). Ale co najlepsze: sztuki, w przeciwieństwie do wielu innych form aktywności nie można uprościć do pieniędzy. Oczywiście, na upartego można, tak jak właśnie to udowadniałem w tym artykule, ale wrażenia, których doświadczamy obcując z muzyką naszego ukochanego artysty jest bezcenna. Jest to niczym podróż do ulubionego kraju, trochę kosztuje, ale wracamy bogatsi i bardziej spełnieni, z większą chęcią do życia.